Kredyt w Polsce czy wynajem w Niemczech

GłównaPorada

OK

Chciałbym przedstawić alternatywę dla kredytu hipotecznego na zakup mieszkania czy domu w Polsce. Rosnące ceny mieszkań w Polsce wręcz absurdalne biorąc pod uwagę zarobki w Polsce, najniższa krajowa w 2021 roku to 2800 zł brutto, a kwota wolna od podatku 2021 to około 1000 euro skąd więc ceny mieszkań, które coraz bardziej zbliżone są do cen mieszkań w Niemczech, w których zakup na własność nie jest popularny z uwagi na styl, inne podejście do pracy i życie przez Niemców.

Ceny mieszkań w Polsce są bardzo wysokie i jest to spowodowane możliwością zaciągania kredytów hipotecznych inaczej nikt nie sprzedałby mieszkania za 200 tyś zł przy obecnych zarobkach - a jak wiadomo rynek sam reguluje ceny, więc gdyby zlikwidować kredyty hipoteczne to mieszkanie warte byłoby tyle ile jest w stanie za nie zapłacić klient, a bez kredytu zapłata 200 tyś byłaby w skali całej Polski po prostu niemożliwa. Pomijam absurdalne ceny "apartamentów" 50m2 za kwotę prawie miliona złotych w zamian praktycznie nie oferując nic poza świadomością, że mieszkamy w mieszkaniu, za które zapłaciliśmy 10 razy więcej od jego realnej wartości bez kredytu hipotecznego. Podobnie jak z lokatami bankowymi, które nie chronią klientów już nawet przed inflacją, a wystarczy zakup fizycznego złota, aby skutecznie chronić swoje oszczędności, ale o tym bank nie mówi, bo z pieniędzy klientów na lokacie udziela kredytów, w tym hipotecznych - można, więc uznać, że klienci sami nakręcają ceny nieruchomości, a bank pobiera za to prowizje. Pomijam już kwestie marży, odsetek, które przez okres spłaty kredytu hipotecznego generują sporą sumę, za która przez okres 20 lat kupując np. ROD można by zostać milionerem.

Wynajem w Polsce, niestety również uzależniony jest od banków i tak naprawdę w Polsce rynek z prawdziwego zdarzenia nie istnieje. W dużej mierze wynajem mieszkań oparty jest na zakup mieszkania na kredyt i szukanie lokatora, który ten kredyt będzie spłacał np. student wspomagany przez rodziców lub para studencka, na którą dokładają się dwie rodziny, bo wynajem w większym mieście jest absurdalnie drogi np. 2500 zł miesięcznie koszt najmu za kawalerkę. Wysoka cena najmu spowodowana jest wysoką ratą kredytu hipotecznego czyli i tutaj zarabia bank. Najem to nie tylko mieszkanie dla studenta, ale również powierzchnie w galeriach handlowych, wysoki czynsz rekompensuje się wysokimi cenami produktów, które w stosunku do cen w sklepach internetowych są dużo większe. Epidemia spowodowana koronawirusem COvid19 spowodowała przeniesie sprzedaży do handlu co widać w galeriach handlowych, pustki, a wysokie opłaty powodują rezygnacje wielu sprzedawców, podobnie z wynajmem mieszkań, możliwość nauczania online oraz wysoka inflacja powodująca wyższe koszty życia przekłada się na spadek wynajmu mieszkań, a ratę trzeba kredytu za niewynajmowane lokatorom mieszkanie trzeba przecież płacić, co gorsza nie można jej obniżyć tym samym wynajmować taniej nie można.

Alternatywą dla polskiego rynku mieszkaniowego są Niemcy. Konkretnie Brandenburgia sąsiadująca z Polską, w której coraz więcej mieszka polaków z uwagi na rynek najmu w Niemczech - wynajem od spółdzielni kawalerki 30 m2 w 15 piętrowym bloku to koszt 210 euro miesięcznie - koszt całkowity, uwzględniający wszystkie opłaty jak np. ogrzewanie czy rozliczenie wody. Do 250 euro można bez problemu wynająć mieszkanie również od spółdzielni niemieckiej 2-pokojowe 55m2 w bloku z windą czy budynkach niższych kilku piętrowych bez wind. Wybór jest wręcz ogromny, klient wybiera z pośród kilkudziesięciu mieszkań w średniej wielkości mieście np. Frankurt Oder graniczący ze Słubicami co więcej to miasto transgraniczne uznawane jest już jako jedno i zostało wyłączone z pod zamknięcia granic przez Niemcy w ostatnim czasie dla Polski! To oznacza, że mieszkając w Niemczech możesz śmiało pracować w Polsce i codziennie przejeżdżać czy przechodzić do pracy w Polsce. Wykorzystaj to! 2 pokoje to za mało? Nie ma problemu możesz znaleźć 4 pokoje do 400 euro, mając dzieci zamiast 500+ będziesz otrzymywał niemiecki Kindergeld to nie wszystko, przedszkola, szkoły, uczelnie jak Viadrina dostosowane są do Polaków, podobnie jak urzędy czy banki, a także wspomniane spółdzielnie mieszkaniowe - wystarczy poprosić o obsługę w języku polskim. Osobiście uważam niemieckie miasto Frankurt Oder za fenomen i szansę zwłaszcza dla polskich młodych rodzin, które nie chcą brać kredytu hipotecznego czy wynajmować mieszkania w Polsce w absurdalnych cenach nie stosownych do zarobków - jedna wypłata przeznaczana na opłaty - ABSURD.

Praca Brandenburgia bez języka - popularne dojazdy do pracy pod Berlinem, której bardzo dużo to przy niekorzystnych warunkach 1000 euro miesięcznie / jedna osoba, biorąc pod uwagę rodzinę 2000 euro totalnie najniższej pensji + kindergeld w przypadku dzieci w stosunku do 300 euro opłat za mieszkanie i prąd miesięcznie pozwalają na normalne życie, co więcej niskie, a raczej normalne życiowe koszty wynajmu mieszkań pozwalają na pracę w Polsce i utrzymanie się i to nie tylko w przypadku rodzin, ale osób żyjących samotnie singli. Czy pracując za 2500 zł w Warszawie mógłbyś wynająć kawalerkę w dobrym standardzie? W Niemczech po prostu to norma, dlatego warto zastanowić się nad zmianą kraju zwłaszcza w casie epidemii. Pracując po stronie polskiej na kasie w sklepie spożywczym stać Ciebie na wynajęcie kawalerki w Niemczech - takie są fakty, a nie hasła reklamowe. Pracując w Niemczech nawet za najniższą krajową będziesz w stanie odłożyć kilkaset euro miesięcznie! Wybór należy do Ciebie.

25.10.2020, 15:40:04, Mateusz

#kredyt #wynajem #Niemcy